Granice w reklamie

Reklama nie narodziła się wczoraj, ani też w latach 90. (jak niektórzy sądzą). Reklama ma za sobą długą i bogatą historie, z której doświadczeń czerpie współczesność. Reklama podlega modom, nie jest odporna na poprawność polityczną, często bywa ograniczana przez przepisy, politykę, kulturę. Granice dobrego smaku w reklamie wciąż się przesuwają, jednak istnieją. Czy tego chcemy czy nie.

Komisja Etyki Reklamy czuwa nad tym, by odbiorca nie był narażony na treści wulgarne, seksistowskie, zachęcające do przemocy, czy też do innych zachowań, które nie są społecznie akceptowane. Są jednak reklamy nad którymi nie panuje Komisja Etyki. Choć bulwersują być może bardziej niż te odrzucane jako „łamiące standardy etyczne”, wciąż powtarzane są w innych wariantach, lecz w tej samej szokującej formie. Dzieje się to w myśl zasady: „szokowanie przyciąga widza”.

Wojna jaką toczy ze sobą Grupa Wirtualne i Grupa Onet odbija się nie tylko na treściach jakich dostarczają one czytelnikowi, ale też na reklamach za pomocą, których przyciągają do siebie Internautę. Czy bowiem jest moralne i powinno być akceptowalne reklamowanie treści portalu w sposób uwłaczający godności innego człowieka? Nawet, a może przede wszystkim, gdy ten człowiek już nie żyje, należy mu się szacunek. Tymczasem Grupa Wirtualna Polska wykorzystała wizerunek Roberta Leszczyńskiego i jego nagłą śmierć, by przyciągnąć do siebie Internautów. Taki sposób postępowania jest naganny i powinien być napiętnowany, ponieważ w reklamie także są granice, których przekraczać nie wolno, za którymi przestaje się już być godnym szacunku.

Granice dobrego smaku w reklamie istnieją, nie da się ich już bardziej przesunąć, a każdy kto się reklamą zajmuje powinien je znać. O te granice powinna dbać cała branża reklamowa, bo one są także, a może przede wszystkim dla nas. Po to by nas chronić, by nam ułatwić pracę, by odbiorca nie traktował reklamy jak czegoś co jest złe i co należy za wszelką cenę ominąć. „Szokowanie przyciąga widza”? Trzeba sobie jednak odpowiedź na pytanie: na jak długo?

Partnerzy

Klienci

Ta strona korzysta z plików cookies. Zakładamy, że Ci to nie przeszkadza, jeśli jednak tak to wyłącz ich obsługę w przeglądarce. .
Close